Obiad w plenerze, podwieczorek na trawie

Przydatne artykuły: Zaklady sportowe | Allen Bradley | Lama

Maj to na rzecz mnie jedność z najpiękniejszych miesięcy. Cały kwitnie, pachnie, mieni się kolorami. Zielona trawa, pączki na drzewach, czule, lecz nie upalnie. W sam raz na wędrówki do lesie, łąkach, parkach i na piknik. Czas spędzony na łonie natury relaksuje, napełnia dobrą energią. Lilianna spożywanie w takich okolicznościach gustuje jak na przykład nigdzie indziej. Wśród teraz pamiętam smak gotowanych jajek, jakie jadłam razem z siostrą, babcią i dziadkiem na działce. Tymczasem nie dysponuje nic niezwykłego w jajkach na twardo zagryzanych chlebem z masłem. Jedzenie na świeżym powietrzu gustuje lepiej, pełniej, niezwyklej wyraziście. W plener najlepiej zabrać posiłki pełnowartościowe, dające energię i takie, jakie łatwo przetransportować. Dobrze, chyba że są to dania, jakie akuratnie smakują kilka godzin do przygotowaniu i na zimno – oszczędzimy sobie noszenia termosów. Chyba że wybieramy się na kilkugodzinną wędrówkę i nie chcemy zbędnego balastu, warto preparować jedzenie, które nie wymaga talerzyków i sztućców.

Ciekawe: Sztukateria | Władcy, zdobywcy | Hale namiotowe